Magda
4 dni temu
16.05.2012 19:00
Też się z tym borykałam, mnie i mojego chłopaka dzieliło ponad 300 km, na początku było ciężko, zdarzało się że się nie widzieliśmy 3 miesiące, jednak wytrwaliśmy i teraz jesteśmy razem:) Najważniejsze to zdrowe podejście do sprawy, ataki szału i zazdrości na pewno nie sprzyjają takiemu związkowi, wiele rzeczy trzeba brać na chłodno i nie można pozwolić sobie na chwilę zwątpienia...
Jednak na dłuższą metę (moim zdaniem oczywiście) związek na odległość nie ma szans, po pewnym czasie uczucia ulegają zmianie, "stygną" i wtedy najłatwiej popełnić jakiś błąd... ja z moim chłopakiem wiele godzin spędziliśmy na rozmowach co dalej, bo oboje zdawaliśmy sobie sprawę, że na dłuższą metę taki stan rzeczy jest bez sensu, wspólnie podjęliśmy decyzję o jego przeprowadzce do mojego miasta, nie chcieliśmy trwać w niepewności w nieskończoność... Dopiero wtedy przekonałam się ile naprawdę dla nie go znaczę, ile jest gotów poświęcić by być ze mną. Mieszkamy ze sobą już dwa lata, tak naprawdę dopiero po tym jak ze sobą zamieszkaliśmy poznaliśmy siebie. Bywało i nadal jest różnie, czasem lepiej czasem gorzej, jak to w życiu... Nie żałuję żadnej z chwil jakie dane nam było i jest ze sobą spędzić, nie żałuję nawet tej rozłąki, bo ona też w pewnien sposób ukształtowała nasz związek, dała nam sił i utwierdziła w tym, że można pokonać wszystko. Jestem szczęśliwa, nadal zakochana, niedługo wychodzę za mąż więc życzę powodzenia, a przede wszystkim wytrwałości :)