Ostatnio podjełam decyzje o przeżyciu pierwszego razu. Tydzieą temu z moim chłopakiem wspołżyliśmy. Wcześniej obawiałam sie bardzo tego wszystkiego, nasłuchałam sie tyle o bólu, o tym że leci krew. Sama byłam wiec na to przygotowana. Napoczątku przy wejściu członka poczułam lekki ból ale on zaraz minął. Może nie odczuwałam jakiś przyjemności dużych ale nie było żle. Póżniej pomyślałam, że może błona dziewicza nie została przebita. Nawet krwi nie było. Ale Dziś znowu uprawialiśmy seks, troche mnie pobolało ale póżniej znowu przeszło. I czasem jak pieścimy się i wkłada mi tam palec to też mnie boli. Zastanawia mnie to czy rzeczywiscie miałam taką cienką tą błone czy ona może nadal jest? Skoro mnie boli. Po jakim czasie zaczne odczuwac jakąś przyjemność z tego..













Novem 