Ks. Adam Boniecki podpadł swoim braciom zakonnym tymi oto wypowiedziami"
W programie „Kropka nad i" na pytanie Moniki Olejnik, czy w polskim Sejmie powinien wisieć krzyż czy nie, odpowiedział: „Uważam, że obie odpowiedzi są poprawne".
W rozmowie z tygodnikiem „Wprost" stwierdził, że to, co dzieje się w Sejmie, to nie jest obrona krzyża i wiary, lecz „sprawa kulturowa".
Powieszenie tego krzyża ukradkiem, z księdzem Popiełuszką w tle, nie było fortunne – mówił ks. Boniecki. – I trzeba zrozumieć – jeśli się jest katolikiem – że nie na walce o krzyż w Sejmie polega piękno Ewangelii. Jan Paweł II mówił przecież: nie chcemy przywilejów, chcemy wolności.
W sprawie Nergala duchowny uważał wprawdzie, że zatrudnienie go było błędem, ale ocenił, że niepotrzebnie dramatyzuje się sprawę, gdyż Nergal nie jest satanistą, bo w szatana nie wierzy, lecz jedynie odwołuje się do satanistycznej symboliki.
za te rażące wypowiedzi dostał zakaz mówienia. zastanawiam się tylko czemu? biznesmen rydzyk nie raz mówił głupoty i to o wiele w większe (:Kaczyńska to czarownica powinna się poddać eutanazji) i na nasze nieszczęście nie dostał zakazu wypowiadania się publicznie.
Tomasz Terlikowski szef Frondy powiedział: " Nie widzę powodu, żeby robić z tego straszliwą aferę, ponieważ to nie jest stały zakaz, tylko chwilowy, a dodatkowo jest na poziomie relacji zakon-zakonnik - skomentował Tomasz Terlikowski. - Poza tym to wszystko wydarza się po serii wypowiedzi Bonieckiego, które trudno było pogodzić ze stanowiskiem Kościoła, a zakonnik nie jest od tego, żeby plótł, co mu ślina na język przynosi, lecz żeby reprezentował stanowisko Kościoła " - no tak, jak ktoś jest już zakonnikiem, to musi mówić to co reszta, a Jego wolność dana mu przez założyciela wszelkich zakonów- Boga- jest w tym momencie nieistotna .
Też uważacie, że to to posunięcie godzi w wolność słowa?










Wojny krzyżowe
