Nieodwzajemniona miłość
obserwuj
25

Zacznę standardowo: To mój pierwszy post, więc proszę o wyrozumiałość moderatorów i nie wyrzucanie tematu tylko ew. przeniesienie.

Sprawa wygląda tak:

Poznałem w pracy dziewczynę. Znajomość zaczęła się niewinnie. Od rozmów w pracy do spotkań po niej, wspólnych wieczorów i imprez. Znajomość trwała niedługo - niecały miesiąc. Ale tak się masakrycznie zaangażowałem, że szok. Mam 23 lata i już nie jedno przerabiałem i wiem, że się tak nie powinienem zadręczać i męczyć przez tą dziewczynę. Piękna czarnulka, brązowe oczy, delkatne dłonie, pociągający zapach...Wzięło mnie. Uwielbiałem spędzać z nią czas. Kiedy miałem wolne albo z innych powodów nie byłem w pracy szlag mnie trafiał i nie potrafiłem usiedzieć na miejscu bo chciałem ją zobaczyć. Generalnie zakochałem się na zabój. A tydzień temu się dowiaduję, że mam innego. Była z nim 2 lata a ja chyba byłem chłopakiem na zastępstwo - pocieszycielem. W sumie mówiła mi, że się rozstała ale nie wiedziałem, że wróci do niego. I na domiar złego straciłem pracę, straciłem dziewczynę i brak perspektyw...i jeszcze piję od Bożego Ciała - dzień w dzień bania, tylko dziś jakoś jestem w domu i piszę to..W sumie nie ma szans na jej odzyskanie. Jeszcze mnie tak niedawno zapewniała jakim to jestem wspaniałym chłopakiem, inteligentnym, czułym, zwracałem uwagę na to na co inni nigdy nie zwrócili...I tu taki los mnie spotyka. Miałem co do niej poważniejsze plany. Nasza oststania rozmowa z jej strony polegała na tym, że się tłumaczyła i mnie przeprasza za to wszystko ale ja i tak byłem załamany i dalej jestem. Musiałem się wygadać. A czy ktoś odpisze czy nie to juz mnie to nie interesuje. Ale pytanie do dziewczyn. Czy to prawda, że my za szybko się angażujemy? Bo chyba coś w tym jest.

To jest Mądre!
  • cytuj

Dobrze ujęte... Dziewczyna znalazła w Tobie osobe, dzięki której mogla normalnie funkcjonować. ale mogłeś być troche ostrożniejszy, skoro wiedziałeś, że niedawno zakończyła poważny związek. Myślę, że nie ma sensu się zadręczać. gdyby nie to, w jakiej ona byla sytuacji, to na pewno Twoje zaangażowanie nie poszłoby na marne;). nA pewno nie możesz teraz odrzucać innych kobiet, z racji tego, że tamta już ulokowała sobie uczucia w innej osobie. a Tak po miesiącu, trudno być obojętnym wobec kogoś z kim się zyło 2 lata.

To jest Mądre!
  • cytuj

Trzeba po prostu ogarnąć się, a to, co jej się powie, to i tak nie ruszy jej.

To jest Mądre!
  • cytuj

Zawsze zaczyna się niewinnie :) Rozumiem Cię doskonale bo sama borykam się z czymś na kształt nieodwzajemnionej miłości. Poznałam GO we wrześniu 2009 roku i od tamtej pory ciągle o NIM myślę, widzieliśmy się zaledwie 3 razy i jest to bardzo skomplikowana znajomość bo dam sobie rękę uciąć, że ON mnie kocha. Kiedy nie odzywam się do NIEGO dłuższy czas ON odzywa się do mnie, kiedy ja odzywam się do NIEGO, ON nie odzywa się do mnie. Nie rozumiem tej szarady. Może doradzicie mi jak sprawić żeby ON był zawsze dostępny dla mnie?? :)

To jest Mądre!
  • cytuj

Problem tak banalny że szkoda czasu na jakieś głupawe pocieszanie. Ciekawi mnie natomiast za co pijesz (codziennie ) skoro nie pracujesz to i zarabiasz jak mniemam.Ja też tak chcę !!!!!!

To jest Mądre!
  • cytuj

doskonale Cię rozumiem. Mam podobną historię. Moja miłość też z pracy. Niestety on jest zajęty. Ma dziewczynę, która ma dziecko z innym gościem. Ona niedawno straciła pracę (pracowała z nami). Jej były grozi że odbierze jej dziecko. Wiem, że "Moja Miłość" nigdy jej nie zostawi w takiej sytuacji bo jest bardzo dobry i wrażliwy. Ciężko mi się chodzi do pracy. Widuję go i wiem, że nigdy nie będziemy razem;( wydaje mi się, że mu się podobam. Często zerka w moją stronę,przechodzi obok mnie (czy to mogą być oznaki jego zainteresowania moją osobą?) ale wiem że nigdy nie posunie się dalej ze względu na nią. Wydaje mi się, że oboje mielibyśmy potem wyrzuty sumienia, tym bardziej że laska jest młoda. Mogłaby się załamać, że jako panna z dzieckiem nigdy sobie nikogo nie znajdzie. Lecz czasem modlę się głęboko w duszy by wróciła do ojca swojego dziecka.

To jest Mądre!
  • cytuj

Co za s******l srobil sobie lotnisko z tej strony nawrzucal linkow na chomiku i liczy odwiedziny. Zwykly oszyst i tak samo ta smetna opowiesc da frajerow. Pewnie menda robo to jeszcze dla szpiegow zachodnic i jak widza c wywiadownia Face gowno

To jest Mądre!
  • cytuj

ggjhjhhbez wymyslania daj mu spokój. Jak jestes pusty i nie wiesz, że takie sytuacje nie tylko u niego są, to się nie odzywaj. On przynajmniej jest człowiekiem, a Ty? Bezuczuciowe zwierze. Do Autora postu - Dobrze Cię rozumiem, ja również nie raz miałem zawody miłosne, bardzo często dostawałem kosza, gdy już byłem tak blisko związania się. Od lutego już nie szukam Kobiety, bo wiem, że nie ma takiej, która by nie skrzywdziła, nie odrzuciła. Pozdrawiam Ciepło.

To jest Mądre!
  • cytuj

Tak szczerze, ten post jest najlepszym przykładem na to że nie powinno się ufać kobiecie na 100%. Zresztą jak sam napisałeś to tylko miesiąc znajomości, po co tu rozpaczać, gdybyście byli razem 5 lat to wtedy nawet ja bym sie upił. Ale jeżeli chodzi o Twój przypadek to następnego dnia nawet bym jej imienia nie pamiętał ze względu na jej postępowanie.

To jest Mądre!
  • cytuj

Adamov - post był napisany 10 miesięcy temu, i wątpię żeby jego autor śledził odpowiedzi n.t

To jest Mądre!
  • cytuj

He he Adamov, tez bylem miesiąc w związku. Można powiedzieć ze realnym, bo z tą kobietą były spotkania. Dużo się nauczyłem z mojego życia i teraz jestem ostrożny w takich znajomościach, nie ufam Kobieto, to fakt. Ale powiem tak: Jeśli zauważę ze moja nowa znajoma coś odwala. kłamie, kręci. Żegnam się z nią wygarniając jej to i owo. Wtedy wiem jaka naprawdę jest Su*ą, ponieważ się po tym strasznie wulgarnie zachowuje. Ogólnie rzecz biorąc staram się nie rozpoczać, gdy mnie kolejna kobieta zrani, żegnam się, robię sobie przerwę i szukam dalej. Jak już mówiłem od lutego nie szukam i jak na razie się jako tako trzymam

To jest Mądre!
  • cytuj
Dodaj wypowiedź
lub
powiadomimy Cię o nowych wypowiedziach w tej dyskusji