Pan Premier Jarosław Kaczyński wpisał się ostatnio w - moim zdaniem dosyć durnowaty od 1789 roku - element debaty na temat stanu polskiej demokracji w początkach XXI wieku. Rzecz jasna o Śląsk i Ślązaków chodzi i kwestie hipotetycznej narodowości. A co pan powiedział? Ano rzecz bardzo prostą, że kto chce w myśl prawa postrzegać odrębność regionu i ludzi zeń pochodzących ten stoi w sposób zakamuflowany za opcją niemiecką! O zgrozo, tylko nie tą! Przecież nie ma na tym kontynencie nic gorszego od Niemiec!
A tutaj przypis -> http://www.tvp.pl/publicystyka/aktualnos.../4247821
To fascynujące, że ten pan jeszcze pół roku temu mówił o Górnym Śląsku, jako polskiej Bawarii, która jest w wolnym tłumaczeniu "Wolnym Krajem Bawarią". Mam nadzieję, że nie pociągnie w sposób spaczony tego rozumowania dalej i nie znajdie u nas panów z hipstersko kwadratowym wąsem wszczynających pucz katowicki
Czy pan Kaczyński ma rację? Czy Śląsk stanie się Puszką Pandory rozsadzającą nasz kraj od środka? Czy w końcu górnicy będą wysadzać pociągi!?










