Na chrzcie otrzymałam imię Aurelia. ( Moja rodzicielka jest sadystką, wiem...)
Sam chrzest nie bardzo mi się podoba, bo jest osoba owszem, wierzącą ale nie w kościół, co jest bolączką starszyzny mojego rodu. Żeby było śmieszniej już niejednemu księdzu udowodniłam, że to nie ja jestem w błędzie.
Lubię się buntować. Opieram się najróżniejszym zasadom i nie daje sobą manipulować. Mam zadatki na feministkę, a w przyszłości będę premierem Polski ewentualnie zrobię kampanie mojej koleżance, która chce być prezydentem. Lubię politykę, literaturę, sztukę. Ponoć jestem cyniczna ale to zostawię bez komentarza.
Gram na skrzypcach, gitarze i pianinie. Śpiewam jazz, soul i rock. Działam w grupie teatralnej, której jestem założycielką. Mimo bardzo młodego wieku mam pociąg do wyrobów tytoniowych, ale nie nałogowo! (chyba ;P)
Pisze wiersze, opowiadania, robię zdjęcia (portrety i akty). Issa , tak jestem nazywana i tak podpisuję swoje prace.
W lipcu skończyłam 17 lat, mało. Czuję się starsza. Jeśli nie wejdę w politykę będę zdawała do Akademii Teatralnej.
Jestem ponoć powazna, ale mam dziecinne marzenia i ten pierwiastek dziecinności mi się podoba.
Jeśli chcecie wiedzieć coś jeszcze- pisac!
;)













